fbpx
tel. 52 335 01 70email: kontakt@onkodietetyka.pl

FacebookTwitter

Jak przeżyć okres żałoby?

Katarzyna Frąckowiak

Gdy bliski odchodzi, ci, którzy pozostają przy życiu, przeżywają żałobę. Dawniej wiązała się ona z powstrzymaniem się od udziału w życiu towarzyskim i wybieraniu ubrań w kolorze czarnym lub przypięciu do ubrania czarnej wstążki. Obecnie większość żałobników nie zmienia kolorystyki swoich strojów, co nie oznacza, że żałoba to przeżytek, albo że cierpi się mniej.

Możliwe reakcje

Początkowo żałobnik odczuwa szok, odrętwienie. Swoje zwykłe czynności wykonuje automatycznie, zaprzecza lub dystansuje się. Ta faza trwa od kilku godzin do kilku tygodni. Następnie przez kilka miesięcy pojawia się rozpacz, tęsknota, poczucie bezsensu, niechęć do wywiązywania się z codziennych obowiązków. Może występować bezsenność, a także zaburzenia łaknienia. W końcowej fazie żałoby zaczyna się powracanie do równowagi, poprawia się samopoczucie. Mówimy tu często o readaptacji do życia: żałobnik spokojnie wspomina przeszłość, snując jednocześnie plany na przyszłość. Jednak przechodzenie od fazy do fazy nie jest linearne. Rocznica śmierci, data urodzin, Święta – mogą powodować aktywizację reakcji z poprzednich etapów, nawet, jeśli teoretycznie przystosowaliśmy się już do nowej rzeczywistości.

Przede wszystkim należy podkreślić, że żałoba dotyka wszystkich aspektów funkcjonowania człowieka: poznawczego, emocjonalnego, behawioralnego, somatycznego i duchowego. Żałoba to proces złożony, dynamiczny, związany z adaptacją do zmian, które zaszły w życiu żałobnika. Jego celem jest pogodzenie przeszłości, dzielonej ze zmarłym, z teraźniejszością i przyszłością bez niego. Jest trudny i złożony, bo tak naprawdę obejmuje aż trzy perspektywy straty: po sobie samym, po sobie ze zmarłym oraz po zmarłym. Żałoba po sobie samym zawiera poczucie osierocenia, zmarnowanej szansy. Żałoba po sobie ze zmarłym obejmuje to, co obie osoby ze sobą dzieliły – wspólne przeżycia, tradycje, wspomnienia. I w końcu żałoba po zmarłym samym w sobie, to poczucie straty jego indywidualności.

Osoba cierpiąca z powodu straty osoby bliskiej może odczuwać problemy z zapamiętywaniem, koncentracją uwagi, podejmowaniem decyzji. Jest jej trudno zrozumieć, co się wydarzyło i dlaczego się wydarzyło, wolniej reaguje na bodźce. W sferze emocjonalnej możemy obserwować bardzo różnorodne i zmieniające się uczucia. Pojawia się smutek, tęsknota, lęk, osamotnienie, poczucie winy. Nierzadko występuje również gniew, czy irytacja. Bywa również, że żałobnicy odczuwają ulgę. Taka sytuacja ma miejsce głównie wtedy, gdy chorowanie i umieranie chorego wiązało się z koniecznością długotrwałej opieki nad nim. Wówczas, gdy obowiązki z tym związane znikają, bliscy doświadczają poczucia ulgi. Bywa, że wówczas wtórnie pojawia się poczucie winy, wynikające z nienadawania sobie prawa do wspomnianej ulgi. Tymczasem cokolwiek się pojawia, ma prawo istnieć. Uczucia są swoistym sygnałem alarmowym i chcą nam o czymś ważnym powiedzieć. Ulga może mówić, że czas odetchnąć i zająć się sobą. Takiej informacji nie wolno ignorować, nie można się też karać za coś, na co się nie ma wpływu. Czasem usilnie próbujemy, unikamy, udajemy, że nic się nie dzieje. “Udajemy” jest tutaj kluczowe. Pod powierzchnią ta emocja i tak występuje.

Cierpi też ciało

Żałoba to nie tylko tęsknota za zmarłym i trudności w sprawnym przetwarzaniu informacji, ale też objawy ciała. Bóle głowy i mięśni, ucisk w klatce piersiowej, zaburzenia rytmu serca, uczucie zmęczenia lub nawet wyczerpania, spadek odporności, duszności i spłycenie oddechu to tylko niektóre z fizycznych symptomów przeżywanej żałoby. Ważne, by w tym okresie nie “zrzucać” wszystkich niepokojących objawów na przeżywaną aktualnie stratę, ale pamiętać o koniecznych kontrolnych badaniach i regularnie omawiać je z lekarzem. Gdy długo opiekujemy się chorującym członkiem rodziny, często zapominamy o trosce o własny organizm, czego wynikiem mogą być niektóre z opisywanych objawów.

Jak przepracować żałobę?

Przepracowanie żałoby to poradzenie sobie z wymienionymi wyżej trudnościami i przeżyciami oraz uzewnętrznienie ich. Trzeba pamiętać, że te doznania i refleksje są naturalne. Każdy przeżywa żałobę na swój sposób i każdy sposób jest dobry, jeśli tylko pozwalamy sobie ją poczuć. Mamy prawo płakać, mamy prawo krzyczeć, ale też milczeć. Mamy prawo zapomnieć o spotkaniu, odczuwać fizyczne i emocjonalne zmęczenie – po prostu żałoba jest trudem. Mamy też prawo angażować się w pomoc innym chorym lub innym cierpiącym na skutek straty. Każde z tych zachowań w obliczu żałoby jest całkowicie naturalne i zrozumiałe. Nie ma też wyznaczonego czasu, w którym żałoba powinna się skończyć. Nie popędzajmy nikogo, kto aktualnie żałoby doświadcza. U każdego trwa ona tyle, ile sama potrzebuje. Nie próbujmy tłumić uczuć, bo żałoba i tak, prędzej czy później, do nas zapuka. Może uruchomić ją znajomy zapach, wspomnienie, inna strata.

Gdybym tylko wiedział

Są takie sytuacje w życiu, których po latach żałujemy. Wypominamy sobie wówczas: “Gdybym tylko wiedział, może wcześniej bym zareagował”. Ale nie wiedzieliśmy. I nie możemy karać się za to, że nie wiedzieliśmy. A co, jeśli jednak wiedzieliśmy? Na przykład, gdy mieliśmy świadomość, że jakieś nasze zachowanie może skrzywdzić osobę, która już teraz nie żyje, ale nie zdążyliśmy jej przeprosić? Zastanówmy się, czy pod tym krzywdzącym zachowaniem nie leżały jednak dobre intencje. Często tak jest, że chcemy dobrze, dla siebie, dla swojej rodziny, a trochę rykoszetem “obrywa” ktoś inny. Na przykład jesteśmy wiecznie zapracowani, a gdy mamy już wolną chwilę, spędzamy ją ze swoimi dziećmi, rzadko odwiedzając rodziców, choć wiemy, że są schorowani i że czasu pozostało być może niewiele. Jeśli nie można przeprosić osobiście, może można napisać list do zmarłego, taki osobisty, o swoich emocjach, tych chcianych i tych nielubianych. O swoich refleksjach i wewnętrznych konfliktach. To zadanie trudne, jednak wyzwalające.

Przepracowanie żałoby jest konieczne, aby móc zacząć realizować swoje plany i marzenia oraz zdobyć umiejętność spokojnego wspominania zmarłego. Nie licytujmy się z innymi w żałobie. Nie zmuszajmy się do podejmowania ważnych decyzji. To nie jest ten czas. To jest czas na przemyślenia, milczenie, zatrzymanie się. Na uświadomienie sobie, że i moje życie jest kruche.

Bibliografia:

  1. Kübler – Ross, E. (2021). Rozmowy o śmierci i umieraniu. Poznań: Media Rodzina.
  2. Łukaszewska, B. (2015). Doświadczanie żałoby przez osoby dorosłe. Formy wsparcia psychologicznego w kontekście opieki paliatywno – hospicyjnej. Pielęgniarstwo i Zdrowie Publiczne, 2015, 5, 3, s. 299 – 304.
  3. Rogiewicz, M. (red.) (2015). Praktyczny podręcznik psychoonkologii dorosłych. Kraków: Medycyna Praktyczna.